California show me your teeth
Zimno na dworze jak cholera i zaczynam doceniać twór zwany feriami.Pewnie dlatego ,że jak wczoraj wyszłam na dwór w piętnastu warstwach ubrań że nie mogłam się podrapać po plecach ale za to z poczuciem że nie zamarznę to jednak...miałam wrażenie że moje oczy wypadną z oczodołów(następnym razem większą uwagę poświęcę na zabezpieczenie oczu!).Więc siedzę sobie teraz w piżamie,laptopem na kolanach, Queen w głośnikach i jest fajnie.Może nie wiecie ale w tym roku ma przyjechać do Polski paru fajnych artystów na których by wypadało pojechać.Wiem ,że nie dam rady pojechać ani na Guns n Roses,Coldpay ani nawet RHCP i Kasabian...miło.
Na pocieszenie,chyba ulubiona piosenka Queen.
Na pocieszenie,chyba ulubiona piosenka Queen.
Tagi:
ferie.
02.02.2012 o godz. 11:40
23.02.2012, 06:29
Victoria napisał(a):
No pieknie :)My tak z kolezanka phjceoalysmy z Trondheim do Bergen przez Bodo dodajac sobie do trasy kilka dni podrozy :P ale na wlasne zyczenie.


